Gawłuszowice od Tarnowa dzieli godzina drogi. Łączy to, że mieszkają w nich ostatni żyjący żołnierze z oddziału partyzanckiego „Jędrusie”. Próżno ich szukać w innych miejscach na mapie Polski. Zostało ich już tylko dwóch – kpt Stefan Świerczek i płk Mieczysław Korczak. Obu wczoraj odwiedził w ich własnych domach Szef UdSKiOR Jan Józef Kasprzyk.

 

„Kto życie ze śmiercią sprzęga,

Ten prawo ma gwizdać na ten świat.

Nam nie straszna germańska potęga,

A kula nam w czerepie wierny brat.

Naprzód! Naprzód wciąż dążymy

Do celu wrót!”  to słowa hymnu „Jędrusiów”, który podczas wizyty odśpiewał kpt. Stefan Świerczek „Lew”. Jak sam o sobie mówi: Głos już słabszy, ale serce nadal mocne.

 

To stwierdzenie bardzo dobrze obrazuje postawę obu Weteranów, którzy nie tylko swoją niezłomną postawą, ale także dalszą społeczną pracą przekazywali najwyższe wartości patriotyczne swoim bliskim i społeczności lokalnej. W podziękowaniu za ich zasługi Szef UdSKiOR odznaczył ich medalami „Pro Patria”. Panie Pułkowniku, to dla mnie najwyższy honor wręczyć Panu medal „Pro Patria”, dziękując za to co dla ojczyzny Pan czynił i czyni nadal - zwrócił się Jan Józef Kasprzyk do płk. Mieczysława Korczaka „Dentysty”.

 

Oddział partyzancki "Jędrusie" działał od wiosny 1941 roku do końca wojny na ziemi kieleckiej oraz Podkarpaciu. Wywodził się z lokalnej organizacji konspiracyjnej Odwet. Założycielem i pierwszym dowódcą oddziału był Władysław Jasiński ps. "Jędruś". Nazwa oddziału pochodziła właśnie od pseudonimu Jasińskiego, a ten od zdrobniałego imienia jego 5-letniego synka.

 

Warto podkreślić, że poza działalnością dywersyjno-bojową polegającą m.in. na akcjach dywersyjnych skierowanych wobec Niemców, wykonywaniem wyroków śmierci i kar na agentach i konfidentach niemieckich, oddział prowadził także pomoc charytatywną. Wspierał aresztowanych i ich rodziny przez organizowanie sieci punktów wysyłkowych paczek dla osadzonych w niemieckich obozach.

 

Do najsłynniejszych akcji „Jędrusiów” należy zaliczyć rozbicie niemieckiego więzienia w Opatowie, obronę wsi Stróżki przed pacyfikacją, czy też bitwę w obronie Radoszyc.

 

Po rozwiązaniu „Jędrusiów” wielu żołnierzy oddziału zostało poddanych represjom i aresztowaniom przez NKWD i UB. Wielu otrzymało długoletnie wyroki więzienia, a także zostało zesłanych na Syberię do łagrów.