Przez całe me życie dobro Rzeczypospolitej Polskiej nade wszystko inne wyższe dla mnie będzie, niepodległości Jej zawsze gotów będę bronić do ostatniej kropli krwi… - te słowa przyrzeczenia strzeleckiego padły wczoraj z ust ponad 450 młodych Strzelczyń i Strzelców, na placu Farnym w Rzeszowie. Te słowa 99 lat temu wypełnił płk Leopold Lis-Kula.

 

Kiedy szedł na wojnę miał zaledwie 17 lat. Kiedy umierał, już jako major Wojska Polskiego i kawaler orderu Virtuti Militari miał 22 lata. Jego legenda w Legionach Polskich rosła już za jego życia. Po śmierci stał się symbolem dla przyszłych pokoleń.

 

Wpisaliście się dziś drodzy Strzelcy, drogie Orlęta we wspaniałą tradycję niepodległościową, której symbolem jest bohater ziemi rzeszowskiej, bohater Podkarpacia płk Leopold Lis-Kula. Wpisaliście się w tę wspaniałą, niezwykłą tradycję, która najpiękniej obrazuje czym jest Polskość, bo Polskość to jest umiłowanie wolności, umiłowanie niepodległości i służenie Niepodległej Rzeczypospolitej zarówno w czasie wojennym, jak i w czasie pokoju. To jest ta wielka tradycja z której wszyscy czerpać musimy - powiedział Szef UdSKiOR Jan Józef Kasprzyk do młodych dziewcząt i chłopców, którzy złożyli przysięgę strzelecką, podczas uroczystości z okazji 99 rocznicy śmierci płk. Leopolda Lisa-Kuli.

 

Uroczystości rozpoczęły się o godz. 12:00 Mszą świętą w kościele pw. Świętego Krzyża, której przewodniczył ks. bp. Kazimierz Górny. W trakcie Eucharystii swoją przysięgę złożyli najmłodsi – „Orlęta” Związku Strzeleckiego. Następnie uroczystości przeniosły się pod pomnik patrona uroczystości, gdzie miały miejsce wcześniej wspomniane przyrzeczenie strzeleckie, a także ceremonia wręczenia medali „Pro Patria”. Odznaczeniami Szef UdSKiOR uhonorował Miłosza Elgassa, Bartłomieja Fereta, Romana Głowackiego, Mariana Milewskiego, Waldemara Tłuczka, Ryszarda Vincenca. Uroczystości zakończyła parada w wykonaniu Strzelców, poprzedzona pokazem Strzelczyń z Liceum Ogólnokształcącego nr 14 przy Zespole Szkół Technicznych w Rzeszowie.

 

Pułkownik Leopold Lis-Kula urodził się 11 listopada 1896 r. w Kosinie. Po przeprowadzce do Rzeszowa rozpoczął naukę w gimnazjum i działalność niepodległościową. Najpierw zakłada własną organizację, później wstępuje do harcerstwa i w końcu do Związku Strzeleckiego. Zostaje skierowany na kurs oficerski, aby w 1913 r. zostać zastępcą komendanta ZS w Rzeszowie. Podczas I wojny światowej walczy w szeregach I Brygady Legionów Polskich w najważniejszych bitwach. Szybko zyskuje uznanie u najwyższych dowódców brygady, w tym u Komendanta Józefa Piłsudskiego. W 1914 r. został podporucznikiem. Dwa lata później jest już kapitanem. Po tzw. kryzysie przysięgowym został wysłany na front włoski, gdzie został ciężko ranny. W 1918 r. wstępuje w szeregi odradzającego się Wojska Polskiego. W stopniu majora walczy z Ukraińcami. Z 6 na 7 marca 1919 r. zdobył Torczyn. Odniósł jednak poważne rany i w godzinach rannych zmarł z upływu krwi. Pośmiertnie został awansowany na stopień pułkownika. Został pochowany w Rzeszowie.

 

Marszałek Polski Józef Piłsudski żegnał jednego ze swoich najlepszych żołnierzy wieńcem z napisem "Mojemu dzielnemu chłopcu”.