16 kwietnia 2018 r. w Warszawie Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk wziął udział w uroczystościach z okazji 73. rocznicy wyzwolenia Stalagu VI C – Oberlangen przez żołnierzy 1. Polskiej Dywizji Pancernej pod dowództwem Generała Stanisława Maczka.

 

Rozpoczęły się one o godz. 11:30 Mszą Świętą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Następnie o godz. 13:00 nastąpiło złożenie wieńców przed Pomnikiem 1. Polskiej Dywizji Pancernej.

 

Panie stanęły po stronie dobra wtedy, kiedy w Warszawie wybuchło powstanie, które było zmaganiem kolejnym w dziejach dobra ze złem. Wy, wielce czcigodne panie, stanęłyście po stronie dobra, po stronie niepodległości, po stronie wolności. Zapłaciłyście za to wysoką cenę. Cenę swojego zdrowia, cenę utraty wolności. Bo niemiecki okupant umieścił was w obozie na wiele miesięcy, gdzie z dala od kraju przeżywałyście niewyobrażalne dla nas chwile. Ale jak zawsze wspominała śp. pani Maria Cegielska, którą należy tutaj wspomnieć (…) to, co dawało nadzieję to ogromna wiara w to, że kiedyś wrócicie do Polski. Wrócicie do Polski wolnej, że Polska odzyska suwerenność, że to zmaganie dobra ze złem w finalnym swoim wymiarze przyniesie zwycięstwo idei niepodległościowej. I tak się po latach słało – powiedział Jan Józef Kasprzyk.

 

Chylimy dzisiaj czoła przed wami. Dziękujemy wam za to, że nigdy nie zabrakło wam wiary w odzyskanie przez Polskę niepodległości i że nigdy nie zabrakło wam miłości do Boga, Ojczyzny i drugiego człowieka. Wyrazem tej miłości była walka w Powstaniu Warszawskim i wyrazem tej miłości były również trudy obozowe, które przeżywałyście w Oberlangen – podkreślił Szef UdSKiOR.

 

Minister Jan Józef Kasprzyk odczytał podczas uroczystości list okolicznościowy od premiera Mateusza Morawieckiego. Wyzwolenie Stalagu VI C to jedna z najbardziej wzruszających i symbolicznych chwil historii 1. Dywizji Pancernej. To urzeczywistnienie nadziei jej żołnierzy, że przyjdą walczącym w Warszawie powstańcom z pomocą. W kwietniu 1945 roku na niemieckiej ziemi przynieśli wolność bohaterskim kobietom, które walczyły w okupowanej Warszawie o wolność. Wyzwolony obóz w Oberlangen stał się dla 1. Dywizji Pancernej częścią wyzwolonej Polski – podkreślił Prezes Rady Ministrów.

 

Marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński w liście odczytanym przez posłankę Anitę Czerwińską napisał, że uwolnienie więźniarek z niemieckiego obozu równało się wyzwoleniu części okupowanej Polski. Chylę dziś czoła przed dziewczętami z Oberlangen za to, że broniły najważniejszych dla naszego narodu wartości. Swoją heroiczną postawą dały wspaniałe dowody odwagi, patriotyzmu i dzielności.

 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w swoim liście skierowanym do zebranych napisał natomiast, że cóż to dopiero musiało być za szczególne przeżycie dla więzionych gdzieś hen daleko na niemieckiej ziemi, pod samą granicą holenderską, kobiet i dziewczyn, gdy bramę staranował czołg, a do obozu wbiegli wyzwoliciele: żołnierze z naszywkami „Poland” na mundurach. Nie mniejsza radość i wzruszenie musiały panować też po stronie tych ostatnich, wszak zdobywając stalag Maczkowcy jakby wyzwalali kawałek Polski.

 

Na zakończenie głos zabrała przedstawicielka byłych więźniarek, Barbara Hordliczka-Scheiner. 12 kwietnia jest niezapomniany. Do tej pory, po tych 73 latach, nie potrafię o tym spokojnie mówić – powiedziała.

 

Współorganizatorem uroczystości był Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

 

Obóz w Oberlangen zbudowano we wrześniu 1933 roku i oddano jako obóz karny dla obywateli Niemiec, którzy zostali uznani za szkodliwych dla rządu hitlerowskiego. Jednakże po szybkim zwycięstwie nad Francją w maju 1940 roku więźniów tych wywieziono do obozów koncentracyjnych, a w czerwcu do Oberlangen przywieziono około 1400 polskich oficerów z walk wrześniowych 1939.

 

W kwietniu 1941 roku wywieziono polskich oficerów do innego obozu, a po ataku Hitlera na Rosję do oflagu trafiło ponad 2000 jeńców sowieckich. We wrześniu 1943 roku przybyło około 5000 włoskich oficerów uwięzionych po kapitulacji Włoch. Z kolei w listopadzie 1944 roku przyjechały pierwsze transporty z Polkami, podoficerami i szeregowymi z Powstania Warszawskiego.

 

12 kwietnia 1945 r. patrol z 10 Pułku Strzelców Konnych 1. Polskiej Dywizji Pancernej gen. Maczka wyzwolił obóz. W stalagu było 1728 kobiet, a następnego dnia do obozu przyjechał sam generał witając kobiety-żołnierzy AK w imieniu Rzeczypospolitej.