1 marca 2019 roku po raz 9 – ty obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W całej Polsce odbywały się uroczystości upamiętniające działaczy podziemia niepodległościowego. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk brał udział w obchodach organizowanych w Warszawie.

 

Centralne uroczystości rozpoczęły się od ceremonii wręczenia odznaczeń w Pałacu Prezydenckim. Prezydent Andrzej Duda odznaczył m.in. na wniosek Jana Józefa Kasprzyka uczestników walk z sowietyzacją Polski i osoby popularyzujące wiedzę o Żołnierzach Wyklętych. Prezydent podkreślił, że nie byłoby dziś wolnej Polski gdyby nie bohaterstwo, trud i cierpienie Niezłomnych, którzy nie pogodzili się z niby – suwerennością, za co zapłacili najwyższa cenę.

 

Następnie oddano hołd bohaterom w Panteonie – Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Wieńce na mogiłach złożyli przedstawiciele administracji państwowej, m.in. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

 

Kolejnym punktem obchodów były uroczystości na terenie dawnego aresztu śledczego przy ulicy Rakowieckiej na Mokotowie. Ich głównym punktem było zapalenie „Ognia Pamięci” ku czci Żołnierzy Wyklętych przez ppłk Waldemara Nowakowskiego, pseudonim „Gacek”. To jeden z nielicznych ostatnich żyjących bohaterów powstania antykomunistycznego. W czasie Powstania Warszawskiego był łącznikiem w szpitalu polowym. Po wojnie tworzył Harcerski Ruch Oporu. Za swoją działalność został w 1951 roku aresztowany przez UB i skazany na 6 lat więzienia. Uczestnicy uroczystości złożyli wieńce pod ścianą straceń – miejscem śmierci wielu Żołnierzy Wyklętych.

 

Wieczorem na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego odczytany został Apel Pamięci. W swoim przemówieniu Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przypomniał hasło z Pieśni Konfederatów Juliusza Słowackiego: „Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi”. Ta idea towarzyszyła pokoleniom Polaków pod zaborami, aż do odzyskania niepodległości w roku 1918. Stała się również zawołaniem tych, którzy podczas II wojny światowej walczyli w okresie okupacji niemieckiej, sowieckiej i potem komunistycznej wolność i niepodległość. Dzięki Żołnierzom Niezłomnym komunistom nie powiódł się plan zabicia ducha narodu. Są oni teraz źródłem siły i wzorem dla młodego pokolenia Polaków. Jako zagrożenie wskazał wciąż obecne relatywizowanie powojennej historii Polski. Ma ono odzwierciedlenie w kilku faktach m.in. wyborze przez Sejm Kontraktowy na Prezydenta RP Wojciecha Jaruzelskiego, który nie tylko wprowadził stan wojenny, ale też zwalczał podziemie niepodległościowe, fakt że najwyższe polskie odznaczenie wojskowe – Order Virtuti Militari mają zarówno ofiary jak i ich oprawcy czy powrót komunistycznych patronów warszawskich ulic. „Walka o pamięć trwa, ona się nie skończyła. Walka spadkobierców Żołnierzy Niezłomnych z tymi, którzy są spadkobiercami tych, którzy stali wtedy po stronie zła trwa. Ale tą walkę wygramy, bo wygra wolna, dumna i godna Polska – taką jaką chcieli Niezłomni Żołnierze. Chwała Bohaterom!” – powiedział Jan Józef Kasprzyk.

 

Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych zakończyły się mszą świętą w intencji bohaterów.