Ksiądz Jerzy był zawsze tam, gdzie biły polskie serca. Nie byłoby niepodległej Polski, gdyby nie jego męczeńska śmierć – podkreślił Jan Józef Kasprzyk podczas uroczystości 70. rocznicy urodzin błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki w Suchowoli.

 

Jan Józef Kasprzyk wziął udział w obchodach 70. rocznicy urodzin ks. Popiełuszki. Jak zaznaczył podczas wystąpienia, łączy nas pamięć i wdzięczność o kapelanie Solidarności, kapelanie Polski niepodległej, który był godnym kontynuatorem pięknej, wspaniałej tradycji kapelanów, będących zawsze tam, gdzie biły polskie serca, gdzie biła niepodległość - spadkobiercą pięknej tradycji o. Augustyna Kordeckiego, księdza Stanisława Brzózki, księdza Ignacego Skorupki. Tych kapelanów, którzy stawali ramię w ramię z narodem polskim, bijącym się o niepodległość.

 

Z męczeńskiej śmierci ks. Jerzego, wykazywał Kasprzyk, brała się siła i moc walczących o niepodległość, a gdyby nie on, jego nauka i ofiara, nie bylibyśmy wolni. Nauczał, że zło trzeba zwyciężać dobrem, ale w jednej z ostatnich swoich homilii pozostawił nam wielki testament – wypowiedział święte słowa, które dla każdego z nas musza być drogowskazem: „Polak miłujący Boga i Ojczyznę powstanie z każdego poniżenia, bo zwykł klękać tylko przed Bogiem” – przypomniał szef urzędu, dodając zarazem, iż jest testament księdza Jerzego: możemy dumnie, z podniesioną głową nieść sztandar niepodległości.

 

Uroczystości towarzyszyło wręczenie przez szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych medali „Pro Patria” Hannie Teresie Grodziskiej-Królak i Adamowi Nowosadowi.

 

Przypomnijmy: ks. Jerzy Popiełuszko urodził się we wsi Okopy 14 września 1947 r. jako Alfons Popiełuszko. Imię zmienił oficjalnie w 1971 r. Był synem Marianny i Władysława, którzy prowadzili gospodarstwo rolne. Od 1954 r. uczył się w szkole w Suchowoli, w miejscowym kościele był ministrantem, w latach 1961-65 uczył się w suchowolskim liceum ogólnokształcącym. Tu zdał maturę, a potem wstąpił do Metropolitalnego Seminarium Duchownego pw. św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Został bestialsko zamordowany przez Służbę Bezpieczeństwa 19 października 1984 roku we Włocławku. Beatyfikowany przez papieża Benedykta XVI 6 czerwca 2010 roku, czeka na kanonizację.