Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

84 lat temu, 11 sierpnia 1937 r., rozpoczęła się „operacja polska” NKWD, w wyniku której zginęło ponad 100 tys. osób zamieszkujących ówczesne tereny ZSRR. Większość ofiar stanowili Polacy. Przed stołecznym pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie 11 sierpnia br. odbyła się uroczystość z udziałem przedstawicieli najwyższych władz i instytucji państwowych, w tym szefa UdSKiOR Jana Józefa Kasprzyka.

 

Podczas uroczystości szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przypomniał, że u źródeł stalinowskiej zbrodni z lat 1937-1939 leży zwycięstwo Polski nad Rosją bolszewicką w 1920 roku:

 

Po raz kolejny stajemy przed tym wymownym i jakże przejmującym pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, dedykowanym w dużej mierze tym, którzy mordowani byli przez Sowietów po roku 1939. W miejscu tym modlił się Ojciec Święty Jan Paweł II w czasie swej pielgrzymki do Ojczyzny. Od kilku lat staraniem IPN i innych instytucji, które walczą o pamięć, miejsce to stało się symbolem zadumy i modlitwy nad naszymi rokadami mordowanymi jeszcze przed wybuchem II wojny światowej przez sowieckich oprawców – wyjaśnił Jan Józef Kasprzyk.

 

101 lat temu, w lipcu i sierpniu 1920 roku, ważyły się losy Polski, Europy i świata. Przed sowiecką Rosją Europa w pewnym sensie stała otworem. Wrzenia rewolucyjne, które po I wojnie światowej dotknęły m.in. Niemcy, Francję, Wielką Brytanię, Hiszpanię, Włochy i Czechosłowację, stanowiły podatny grunt dla zbrodniczej ideologii, którą nieśli na swoich bagnetach sowieccy żołdacy. Wtedy jednak stał się cud zatrzymania tego straszliwego totalitaryzmu u wrót Warszawy w sierpniu 1920 roku. Między bitwą pod Komarowem a operacją niemeńską przywódca Rosji bolszewickiej Włodzimierz Lenin powiedział: Tam, w Europie, było wszystko do wzięcia, ale Piłsudski i jego Polacy zatrzymali ogień rewolucji. Tego im nigdy darować nie można. W słowach tych upatrywać należy przyczyny straszliwego mordu dokonywanego systematycznie od 1937 roku na Polakach, którzy w wyniku traktatu ryskiego mieszkali na terenie Związku Sowieckiego. Zapadł na nich wyrok śmierci, bo nie udało się przeprowadzić na nich akcji wynarodowienia i oderwania od wiary chrześcijańskiej – powiedział minister Kasprzyk, dodając:

 

Ogarniamy dziś pamięcią i modlitwą ofiary antypolskiej operacji NKWD. Naszą obecnością pokazujemy, że zawsze będziemy pamiętać o tym, co wydarzyło się w latach 1937-1939. W tym miejscu także po raz kolejny przypominamy, że złu zawsze trzeba się przeciwstawiać, aby już więcej nie dochodziło do tak tragicznych mordów i okrucieństw, do jakich doszło w ramach sowieckiej operacji polskiej – zakończył szef UdSKiOR.

 

Kwiaty przed pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie – oprócz ministra Kasprzyka – złożyli m.in. sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Błażej Spychalski, zastępca szefa Kancelarii Sejmu RP Christian Młynarek, prezes IPN dr Karol Nawrocki, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego dr hab. Sławomir Cenckiewicz oraz cz.p.o. dowódcy Garnizonu Warszawa płk Tomasz Dominikowski.