Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

W przededniu obchodów 101. rocznicy „Cudu nad Wisłą”, 13 sierpnia br., Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk oddał w Warszawie hołd ks. mjr. Ignacemu Skorupce, marszałkowi Edwardowi Śmigłemu-Rydzowi oraz gen. broni Kazimierzowi Sosnkowskiemu – bohaterom Bitwy Warszawskiej 1920 roku.

 

Na Starych Powązkach w Warszawie minister Kasprzyk złożył kwiaty na grobach ks. mjr. Ignacego Skorupki – kapelana Wojska Polskiego, którego śmierć w bitwie pod Ossowem stała się symbolem wojny z Rosją bolszewicką 1920 roku, oraz marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza – jednego z dowódców w „wyprawie kijowskiej”, przeprowadzonej kilka miesięcy przed Bitwą Warszawską. Szef UdSKiOR złożył również wieniec przy grobie gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego – faktycznego dowódcy obrony stolicy w sierpniu 1920 roku, którego prochy spoczywają w podziemiach Archikatedry św. Jana Chrzciciela w Warszawie.

 

Wojna polsko-bolszewicka była nie tylko walką o granice odrodzonej Rzeczpospolitej, nie tylko walką w obronie świeżo odzyskanej przez Polskę niepodległości, ale była w swej istocie starciem dwóch cywilizacji: łacińskiej  chrześcijańskiej, w obronie której stanął polski żołnierz, oraz antycywilizacji, jaką nieśli na swoich bagnetach bolszewiccy żołdacy powiedział Jan Józef Kasprzyk.

 

Zupełnie inaczej wyglądałaby historia Europy, gdyby nie nasze zwycięstwo na przedpolach Warszawy w sierpniu 1920 roku, przypieczętowane później kolejnym w Bitwie nad Niemnem. Złożyło się na nie wiele czynników, także ten duchowy związany z wiarą w Opatrzność Boską podkreślił Szef UdSKiOR.

 

Zwycięstwo, chyba nie bez powodu, przyszło w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Symbolem tego zwycięstwa stała się bohaterska śmierć księdza majora Ignacego Skorupki, którą uwieczniono na wielu dziełach malarskich, zdobiących chociażby takie miejsca jak kaplica papieska w Castel Gandolfo czy kaplica polska w Loretto  ks. Ignacy Skorupka idzie tam na czele polskich żołnierzy z Krzyżem. W przededniu jego męczeńskiej śmierci, która miała miejsce 14 sierpnia, złożyliśmy kwiaty w miejscu jego wiecznego spoczynku na Starych Powązkach w Warszawie przypomniał minister Kasprzyk.

 

--

Bitwa Warszawska rozegrana została w dniach 13-25 sierpnia 1920 roku zgodnie z planem operacyjnym, który na podstawie ogólnej koncepcji Piłsudskiego opracowali szef sztabu gen. Tadeusz Rozwadowski, płk Tadeusz Piskor i kpt. Bronisław Regulski. Głównym celem operacji było odcięcie korpusu Gaj-Chana od armii Tuchaczewskiego i od zaplecza oraz wydanie skoncentrowanej bitwy na przedpolu Warszawy.

 

Przełom w walkach, a tym samym w wojnie polsko-bolszewickiej, nastąpił 15 sierpnia 1920 roku, gdy armia polska pokonała wojska generała Michaiła Tuchaczewskiego atakujące stolicę. Kluczową rolę w bitwie spełnił manewr polskich wojsk oskrzydlający Armię Czerwoną. Polacy równocześnie wyprowadzali kontrofensywę znad Wieprza, zaplanowaną nie tylko na skrzydła rosyjskiego Frontu Zachodniego, ale także na jego tyły. W tym czasie część polskich wojsk walczyła z głównymi siłami bolszewickimi na przedpolach Warszawy. 19 sierpnia armia Tuchaczewskiego została zmuszona do odwrotu nad Niemen. Do 25 sierpnia jednostki polskiego wojska wyzwoliły wiele miejscowości, między innymi Brześć Litewski, Białystok, Łomżę i Ostrołękę, docierając do granicy z Prusami Wschodnimi i odcinając drogę odwrotu siłom bolszewickim.

 

Według odnalezionych w ostatnich latach i ujawnionych w sierpniu 2005 roku dokumentów Centralnego Archiwum Wojskowego, już we wrześniu 1919 roku szyfry Armii Czerwonej zostały złamane przez por. Jana Kowalewskiego. Manewr polskiej kontrofensywy udał się zatem m.in. dzięki znajomości planów i rozkazów strony rosyjskiej i umiejętności wykorzystania tej wiedzy przez polskie dowództwo.

 

W wyniku Bitwy Warszawskiej straty strony polskiej wyniosły około 4,5 tys. zabitych, 22 tys. rannych i 10 tys. zaginionych. Straty zadane Sowietom nie są znane. Przyjmuje się, że ok. 25 tys. żołnierzy Armii Czerwonej poległo lub było ciężko rannych, 60 tys. trafiło do polskiej niewoli, a 45 tys. zostało internowanych przez Niemców.