18 lipca 1944 r. żołnierze 2. Korpusu Polskiego wyzwolili włoskie miasto Ankona, przełamując niemieckie pozycje na osi XIX-wiecznej bramy fortecznej Porta Santo Stefano. 77 lat od tamtych wydarzeń polska i włoska delegacja spotkały się w tym symbolicznym miejscu, aby upamiętnić odbicie przez polskich żołnierzy ważnego pod kątem strategicznym portu nad Adriatykiem, które przyniosło aliantom nową bazę zaopatrzeniową dla swoich wojsk przed przyszłymi atakami na linię Gotów. 

 

 

W uroczystościach 18 lipca 2021 r. wziął udział kpt. Władysław Dąbrowski, weteran Armii Andersa. Pytany o walki nad Adriatykiem, 97-letni kombatant, który przybył z Polski specjalnie na obchody 77. rocznicy wyzwolenia Ankony, powiedział: „Nasz 2. Korpus wytyczył sobie następującą drogę: jak najszybciej dotrzeć do Polski, ale stało się inaczej. Mimo że już wiedzieliśmy pod Monte Cassino, że nasze ziemie są sprzedane, my jednak staraliśmy się zrobić wszystko, żeby odwiecznego wroga pokonać”.


- Świadomość tego, że polscy żołnierze walczą na tylu frontach i odnoszą sukcesy, była dla nas otuchą i bodźcem – powiedział PAP przed uroczystościami por. Janusz Maksymowicz, weteran Armii Krajowej, powstaniec warszawski, członek Rady do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, który na obchodach reprezentował całe środowisko polskich kombatantów.


Obecni byli również: córka dowódcy 2. Korpusu generała Władysława Andersa, ambasador RP we Włoszech Anna Maria Anders, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, przedstawiciele władz Ankony i jej mieszkańcy oraz delegacja stowarzyszenia włoskich partyzantów i ich rodzin.


W oficjalnym przemówieniu burmistrz Ankony Valeria Mancinelli nawiązała metaforycznie do warunków epidemicznych, w jakich odbyły się tegoroczne obchody rocznicowe. Podkreśliła, że pamięć i wspomnienie „muszą działać jak szczepionka, która pozwoli uratować ludzkość przed powtórzeniem się tragedii” z pierwszej połowy XX wieku.


- To pamięć i wspomnienie muszą wytworzyć przeciwciała w głowach i sercach – dodała.


Jak zauważyła burmistrz, poświęcenie polskich żołnierzy nie było daremne, bo „narodziły się dekady demokracji i pokoju w tej części Europy”.


- Lekcja, jaka płynie z tamtych tragicznych dni jest jedna: nie ma narodów i państw lepszych i gorszych. Wszystkie narody i państwa muszą ze sobą współpracować, bez podziału na bardziej i mniej uprzywilejowane – kontynuował myśl burmistrz Ankony szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

 

- Jako Polacy mamy szczególne prawo, by o tym mówić, bo nasi żołnierze, w tym obecni dziś weterani, za taki świat przelewali krew – za Europę, gdzie wszystkie narody i państwa są sobie równe – podkreślił Jan Józef Kasprzyk.

 

Podczas uroczystości Szef UdSKiOR odznaczył medalem „Pro Bono Poloniae” burmistrz Mancinelli, która od wielu lat patronuje uroczystościom upamiętniającym wyzwolenie Ankony przez polskich żołnierzy.

 

Na zakończenie obchodów rocznicowych delegacje polska i włoska złożyły kwiaty przy tablicy w hołdzie żołnierzom 2. Korpusu Polskiego umieszczonej na bramie św. Szczepana (Porta Santo Stefano) oraz przy pomniku upamiętniającym włoski ruch oporu w Parco del Pincio.

 

2. Korpus Polski gen. Władysława Andersa podszedł pod Ankonę – ważny pod kątem strategicznym port nad Adriatykiem – w efekcie działań pościgowych prowadzonych wzdłuż wybrzeża od połowy czerwca do połowy lipca 1944 r. 17 lipca o godz. 6.00 ruszyło natarcie polskie w kierunku na Ankonę poprzedzone nawałą artyleryjską. Dzięki manewrowi oskrzydlającemu 5. Kresowej Dywizji Piechoty po dwudniowych walkach 18 lipca 1944 r. do miasta wkroczyli żołnierze 3. Pułku Ułanów Karpackich i 2. Batalionu Strzelców Karpackich.


Była to jedyna podczas II wojny światowej samodzielna operacja Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Przyniosła sprzymierzonym ważny port przed przyszłymi atakami na Linię Gotów. Strategiczne znaczenie Ankony polegało na tym, że główna baza zaopatrzeniowa wojsk alianckich na Półwyspie Apenińskim – port w Pescarze, w miarę postępów ofensywy, zaczęła się niebezpiecznie oddalać od linii frontu. Port w Ankonie stanowił najlepsze miejsce na nową bazę zaopatrzeniową.


Straty niemieckie w bitwie o Ankonę oszacowano na ok. 800 poległych i 2400 rannych, czyli ok. 30% walczących. Z kolei po stronie polskiej straty wyniosły 39 poległych oficerów oraz 338 zabitych i rannych szeregowych. Zdobycie miasta miało fundamentalne znaczenie dla prowadzenia przez aliantów dalszych działań na Rimini i Linię Gotów.