W 82. rocznicę śmierci Józefa Piłsudskiego, Pierwszego Marszałka Polski i 47. rocznicę śmierci Generała Władysława Andersa, a także  73. rocznicę rozpoczęcia bitwy o Monte Cassino przez żołnierzy 2. Korpusu Polskiego 12 maja 2017 r. w Warszawie uczczono pamięć tych bohaterów. W zorganizowanych przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych uroczystościach wzięli udział Weterani Walk o Niepodległość oraz przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.

 

Obchody rozpoczęły się w Katedrze Polowej Wojska Polskiego uroczystą mszą świętą w intencji Marszałka Józefa Piłsudskiego  i Generała Władysława Andersa oraz poległych, zmarłych i żyjących żołnierzy 2. Korpusu Polskiego. Następnie ich pamięć uczczono przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie

 

Do końca naszych dni pozostanie wielkim symbolem niepodległości w roku 1918 mówił p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk do zebranych na uroczystości na placu, który nosi imię Marszałka. Józef Piłsudski dał Polsce wolność i dał Polsce granice, bo jako naczelny wódz zwyciężył w wojnie z bolszewikami w 1920 r. w wojnie, w której stanowisko dowódcze pełnił Władysław Anders – mówił Jan Józef Kasprzyk o bohaterach obchodów. Dwóch wielkich dowódców, dwóch mężów stanu, którzy ukształtowali i wychowali kolejne pokolenia Polaków.

 

Przypomniał także podpisaną przez Józefa Piłsudskiego w 1935 r. konstytucję kwietniową, z której brała się siła władz polskich na uchodźctwie. Brała się siła pokolenia, które reprezentował Władysław Anders. Oni obaj stanowili w różnych okresach historii Polski absolutne uosobienie niepodległościowych dążeń Polaków – podkreślił p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

 

Po złożeniu wieńców i wiązanek kwiatów na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza zebrani wraz z asystą honorową Wojska Polskiego przeszli przed pomnik Marszałka Józefa  Piłsudskiego. U stóp pierwszego Marszałka Polski delegacje złożyły kwiaty.

 

Po południu pamięć o bohaterach spod Monte Cassino uczczono ceremonią przed warszawskim pomnikiem im poświęconym, na którym wyryto napis: „Przechodniu powiedz wszystkim, że polegliśmy z honorem. Ducha oddaliśmy Bogu, serca Polsce, ciało ziemi włoskiej”.

 

Rocznica Bitwy pod Monte Cassino skłania do refleksji o roli Polski w dziejach nowożytnych Europy i Świata. O ten niezdobyty wcześniej przez aliantów szczyt walczyli bowiem żołnierze, którzy już wcześniej w 1939 roku jako pierwsi podjęli walkę przeciwko dwóm totalitaryzmom największym w XX wieku: przeciwko narodowosocjalistycznej III Rzeszy i przeciwko bolszewickiej Rosji. Bo Polska była pierwszym krajem, który dobrze zdiagnozował, czym są te dwa totalitaryzmy i była pierwsza, która obu powiedziała stanowczo nie. Osamotniona w 1939 roku zapłaciła za to stanowcze nie najwyższą cenę. Setki tysięcy Polaków zostało wywiezionych przez Sowietów w głąb Rosji. Setki tysięcy zginęło na polach bitewnych 39 roku, a potem wywożonych było do niemieckich obozów koncentracyjnych – mówił p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

 

Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie, a w tym 2. Korpus Polski pod dowództwem generała Władysława Andersa były czwartą co do wielkości siłą militarną, która walczyła o wolność Europy. Rozpoczęta 73 lata temu bitwa o Monte Cassino była nie tylko polskim wołaniem o wolność Rzeczpospolitej, ale była także najlepszym przykładem na to, ze Polacy w każdej sytuacji chcą walczyć i, jeżeli trzeba, umierać za kodeks wartości budujących Europę. Jan Józef Kasprzyk przypomniał, że gorzki był dla polskich żołnierzy smak zwycięstwa,  bo nie zostali zaproszeni na organizowaną przez aliantów z tej okazji paradę i przez długie dziesięciolecia Polska znalazła się w szponach zła, w szponach imperium sowieckiego.

 

Zwracając się do żołnierzy spod Monte Cassino obecnych na uroczystości p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk podkreślił, że ich trud i ich towarzyszy nie poszedł na marne, bo im nie tylko my, ale także Europa zawdzięcza wolność. W emocjonalnym przemówieniu wspominała też swojego ojca i jego żołnierzy senator Anna Maria Anders, pełnomocnik prezesa Rady Ministrów do spraw dialogu międzynarodowego.

 

Uroczystość zakończyła odegrana przez Orkiestrę Reprezentacyjną Wojska Polskiego pieśń „Czerwone Maki na Monte Cassino”.

 

Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 r. w Belwederze o godz. 20:45. Ciało Naczelnika zabalsamowano, ubrano w mundur i wyłożono w trumnie na katafalku. Jego serce złożono w urnie, a mózg przekazano na potrzeby badań na Uniwersytecie Wileńskim. Przez dwa dni można było Marszałkowi składać hołd w murach Belwederu. Następnie ciało przeniesiono do katedry św. Jana, gdzie cała Polska mogła pożegnać zwycięskiego Wodza roku 1920. Po mszy żałobnej uformował się niespotykany wcześniej ani później – pochód, który skierował się na Pole Mokotowskie. Tam odbyła się ostatnia defilada Wojska Polskiego przed Marszałkiem. Po jej zakończeniu trumnę przewieziono na dworzec kolejowy, skąd na lawecie rozpoczęła się droga do Krakowa. Spoczywa między królami, w krypcie Srebrnych Dzwonów. Uroczystości pogrzebowe gromadziły tłumy Polaków. Na trasie ostatniej drogi Marszałka żegnali go masowo rodacy.

 

Generał Władysław Anders odszedł na wieczną wartę w Londynie 12 maja 1970 roku. Zgodnie ze swoim pragnieniem spoczął na cmentarzu na Monte Cassino wśród żołnierzy, z którymi zdobył wzgórze. Klasztor na Monte Cassino był jednym z kluczowych punktów obrony tzw. Linii Gustawa, który miał chronić Rzym przed zdobyciem miasta przez wojska alianckie. Pierwsze natarcie wojsk amerykańskich, brytyjskich i francuskich na wzgórze rozpoczęto w styczniu 1944 roku. Zakończyło się niepowodzeniem tak, jak dwa kolejne. Dopiero czwarty szturm, który rozpoczął się 11 maja z udziałem 2. Korpusu Polskiego, zakończył się sukcesem. 18 maja 1944 roku na szczycie wzniesienia zatknięto polską flagę oraz odegrano Hejnał Mariacki.