O godzinie 18:00 1 marca 2018 r. na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się zmiana posterunku honorowego i odczytany został Apel Pamięci. W uroczystości oprócz Szefa UdSKiOR Jana Józefa Kasprzyka wziął udział prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, minister zdrowia Łukasz Szumowski oraz minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

 

W swoim wystąpieniu prezydent zaznaczył, że komunistom – mimo podejmowanych prób – nie udało się zniszczyć pamięci o Żołnierzach Niezłomnych. Nie udało się to mordercom dlatego, że pamięć ludzka pozostała twarda i wierna, wierna tym, którzy walczyli za ojczyznę do samego końca, tym, którzy nigdy nie pogodzili się z tym, że Polska została zdradzona, którzy nigdy nie pogodzili się z tym, że nie jest państwem suwerennym, że nie jest państwem niepodległym, że cudzy bagnet przebija cały czas naszą ojczyznę, a obcy dyktuje w niej prawa, nigdy nie zgodzili się ze zdradziecką, przyniesioną na sowieckich bagnetach władzą, która była dyrygowana z Kremla, nie zgodzili się nawet za cenę życia i wielu z nich to życie oddało.

 

Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że dziś tłumy czczą pamięć Żołnierzy Wyklętych, lecz nie zawsze tak było. Przez 25 lat już wolnej Polski dochodziło do pomieszania pojęć, kiedy za ludzi honoru uważani byli ci, którzy byli zdrajcami i którym dopiero dzisiaj symbolicznie zerwaliśmy ich generalskie epolety i przywróciliśmy porządek i wiarę w wartość słów i wartość prawdy – powiedział Prezes Rady Ministrów.

 

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk zwracając się do zebranych wspomniał słowa Juliusza Słowackiego z poematu „Beniowski”: „Biada, kto daje Ojczyźnie pół duszy”. Żołnierze Niezłomni dali Ojczyźnie nie połowę swej duszy, ale całą duszę, całe serce. Całe swoje zdrowie, a często i to, co najcenniejsze – życie. Nie zadawali pytań „za ile”, „po co”, ale wiedzieli, że Ojczyzna czeka na ich poświęcenie i że kiedyś przyjdzie zwycięstwo. I to zwycięstwo przyszło. Nie mają racji ci, którzy mówią, że po II wojnie światowej mieliśmy do czynienia z wojną domową. To nie była wojna domowa, to była wojna wolnych Polaków – żołnierzy niezłomnych, rycerzy niezłomnych z namiestnikami Kremla. Z rycerzami, a właściwie antyrycerzami zła. Dziś dla nas bohaterami i wzorem są ci, którzy stanęli w odwiecznym konflikcie dobra ze złem po stronie dobra. My dziś przywołujemy pamięć „Łupaszki”, „Inki”, „Zagończyka”, „Szarego”, ks. Gurgacza, „Zapory” i wielu, wielu innych rycerzy dobra. Ale też pamiętamy, że walczyli oni ze złem, które nie powstałoby bez udziału złych ludzi. Oni walczyli z systemem, którego symbolem stały się nazwiska takie jak Bierut, Moczar, Różański, Fejgin, Morel, Wolińska, Brystygier. I niestety komuniści nie doczekali się swojej Norymbergi tak, jak doczekali się jej narodowi socjaliści niemieccy. Ale po latach my wiemy, że zwycięstwo, ta symboliczna Norymberga nadeszła, bo dzisiaj młode pokolenie odnalazło w Żołnierzach Niezłomnych swój kodeks wartości. Źródło siły i wzór postępowania. Zwyciężyli Niezłomni, zwyciężyli po latach. A przywołane wcześniej nazwiska stały się synonimem hańby i zdrady narodowej. Łukasz Ciepliński, którego rocznicę śmierci dziś obchodzimy, pisał w jednym z ostatnich grypsów więziennych do syna Andrzeja, pytał z bólem „Czy nasze sny o wolności nigdy się nie spełnią?”. Ale odpowiadał w tym samym grypsie pełen wiary: „te sny się spełnią, bo syn zastąpi ojca”. I można powiedzieć, że każdy z nas obecnych dzisiaj na pl. Piłsudskiego jest córką i synem Żołnierzy Niezłomnych. I w tym sensie Niezłomni również zwyciężyli. Syn zastąpił ojca.

 

Podczas obchodów na Placu Marszałka Piłsudskiego nastąpiło nadanie imion patronów trzem brygadom Wojsk Obrony Terytorialnej – kpt. Gracjana Klaudiusza Fróga „Szczerbca”, sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” i rtm. Witolda Pileckiego. Uroczystość zakończyło złożenie wieńców na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza.

 

Ostatnim punktem tegorocznych centralnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych była Msza św. w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela w ich intencji. Przewodniczył jej kardynał Kazimierz Nycz, a koncelebrował Biskup Polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek.