6 maja 2018 roku Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk wziął udział w obchodach 73. rocznicy wyzwolenia niemiecko-austriackich obozów koncentracyjnych systemu Mauthausen-Gusen. Obecna była także Ambasador RP w Wiedniu Jolanta Róża Kozłowska oraz delegacja byłych więźniów obozów Mauthausen-Gusen, których udział w uroczystościach współfinansował UdSKiOR.

 

Obchody rozpoczęła Msza św. odprawiona przed pomnikiem polskich ofiar Mauthausen-Gusen na terenie dawnego obozu.

 

Budujemy dzisiaj wspólnotę pamięci. Pamięci wobec ofiar niemieckiego obozu koncentracyjnego i całej sieci obozów Mauthausen-Gusen. To miejsce, które woła i krzyczy do nas, abyśmy zawsze pamiętali o tych, którzy oddali tutaj swoje życie. O tych tysiącach, setkach tysięcy Polaków, którzy tutaj byli przez Niemców przetrzymywani w nieludzkich, okrutnych warunkach. O tych, którzy byli tu mordowani – mówił Minister Kasprzyk po zakończeniu Mszy. Kiedy zastanawiamy się nad grozą tamtego czasu, kiedy zastanawiamy się, dlaczego tak się stało, dlaczego możliwe było zwycięstwo ideologii narodowosocjalistycznej, która doprowadziła do gehenny tylu milionów niewinnych ludzi, to odpowiedź wydaje się prosta. Stało się tak dlatego, że wówczas narodowosocjalistyczna niemiecka III Rzesza podeptała podstawowy fundament, na którym budowana była przez wieki cywilizacja europejska. Ten fundament to Chrześcijaństwo, chrześcijańska miłość bliźniego. Ponieważ podeptano chrześcijańską miłość bliźniego, wydarzyło się to największe w dziejach współczesnych i w ogóle w dziejach świata zło. Musimy o tym pamiętać – zaznaczył Jan Józef Kasprzyk.

 

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zwrócił uwagę również na polski wymiar obozów systemu Mauthausen-Gusen: pierwsze zsyłki do tego obozu rozpoczęły się wiosną 1940 roku. To nie był przypadek. Wtedy równolegle nasz drugi okupant, Rosja sowiecka, rozpoczynała zbrodniczą akcję w Katyniu. Bo to była zaplanowana akcja wyniszczenia narodu polskiego, poczynając od jego inteligencji. Niemcy rozpoczęli akcję w Palmirach i od wywozu do sieci obozów Mauthausen-Gusen polskiej inteligencji, polskich patriotów. Rosjanie od mordowania w Katyniu. Działali równolegle chcąc wyniszczyć naród polski. Aby Rzeczpospolita złożona do grobu nigdy nie powstała. Ale powstała, bo Polacy to dumny naród, który powstaje z każdego poniżenia i każdego ucisku. Tu ogromna wdzięczność w stosunku do więźniów obozu Mauthausen-Gusen, którzy przetrwali. Dlatego, że byli wierni tej starożytnej dewizie: „contra spem spero” – „wierzę wbrew wszelkiej nadziei”. Oni wierzyli w Boga, wierzyli w Polskę i wierzyli, że kiedyś wolność nadejdzie. I nadeszła. I dlatego w tym wymiarze ta ofiara nie była daremna. Z tej ofiary zrodziła się po latach wolna Polska. A my dzisiaj w cieniu tych biało-czerwonych flag, najświętszych naszych barw, świadczymy o tym, że pamiętamy. Pamiętamy i zawsze będziemy pamiętać o tej ofierze poniesionej tutaj i w innych niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych. Będziemy pamiętać, bo ta pamięć jest elementem naszej tożsamości i zawsze tak być musi. Pamiętamy i jesteśmy wdzięczni Wam, drodzy więźniowie niemieckich obozów, że tę pamięć kultywujecie, że jesteście z nami, że jesteście żywymi świadkami prawdy historycznej. W czasach, kiedy wielu tę prawdę chce tak bardzo wypaczyć. Kiedy z Polski i Polaków, jednych z głównych ofiar II wojny światowej, czyni się sprawców. Dziękujemy Wam, że również nigdy na to nie pozwalacie i nie chcecie pozwolić. A my Was w tym będziemy wspierać – zakończył swe wystąpienie Szef UdSKiOR, po którym nastąpiło złożenie wieńców i wiązanek kwiatów przed polskim pomnikiem.

 

Następnie odbyły się centralne uroczystości, w których udział wzięło około 10 tysięcy osób z wielu państw, w tym przedstawiciele najwyższych władz państwowych Austrii – prezydent Alexander Van der Bellen, kanclerz Sebastian Kurz i przewodniczący Rady Narodowej Wolfgang Sobotka. Niewiele państw może się poszczycić tym, że w gronie swoich obywateli mają jeszcze naocznych świadków tamtych wydarzeń. Polska może. Dlatego też licznie przybyła na uroczystości włoska młodzież ze łzami w oczach słuchała wspomnień byłego więźnia KL Mauthausen Eugeniusza Śliwińskiego. A o dramatycznej sytuacji Polski podczas II wojny światowej opowiedział zaciekawionym studentom Minister Jan Józef Kasprzyk. Spotkanie z polską delegacją z pewnością zapadnie młodym Włochom na długo w pamięć.

 

Na zakończenie obchodów miała miejsce uroczystość złożenia kwiatów przed Memoriałem KL Mauthausen-Gusen. Wieniec w polskich barwach narodowych złożyli m.in. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Ambasador RP w Wiedniu, Konsul Generalny RP w Wiedniu, polscy więźniowie byłych obozów Mauthausen-Gusen, delegacja Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych, członkowie Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych, harcerze i młodzież szkolna.

 

7 maja grupa byłych polskich więźniów i polskiej młodzieży wzięła udział w spotkaniu z Szefem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i Ambasador RP Jolantą Różą Kozłowską w polskiej ambasadzie w Wiedniu. Polska była pierwszym krajem, który powiedział stanowcze nie" dwóm barbarzyńskim systemom w XX wieku – komunizmowi i narodowemu socjalizmowi. Zapłaciła za to najwyższą cenę. Obecni tutaj byli więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych wiedzą o tym najlepiej – powiedział w jego trakcie Minister Kasprzyk.

 

Po południu tego samego dnia polska delegacja odwiedziła Kahlenberg – wzgórze w pobliżu Wiednia, z którego w 1683 roku Jan III Sobieski dowodził Odsieczą Wiedeńską. To miejsce przepełnia nas wszystkich dumą. Bo to miejsce, w którym rozpoczęło się starcie dwóch cywilizacji – chrześcijańskiej, łacińskiej oraz islamskiej. A my stanęliśmy wtedy po dobrej stronie i zwyciężyliśmy, obroniliśmy Europę. (…) Musimy pamiętać, że my – Polacy zawsze stawaliśmy po stronie dobra, prawdy i wartości, które są fundamentem Europy – powiedział Jan Józef Kasprzyk podczas wizyty w znajdującym się na szczycie wzgórza kościele pw. św. Józefa prowadzonym od 1906 roku przez polskich księży zmartwychwstańców.

 

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych złożył wieniec w znajdującym się w kościele miejscu poświęconym pamięci polskich więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych na terenie Austrii w czasie II wojny światowej.

 

KL Mauthausen-Gusen został założony w sierpniu 1938 roku i istniał do 5 maja 1945 roku, gdy został wyzwolony przez żołnierzy amerykańskich. Organizacyjnie obóz wzorowany był na KL Dachau i służył aż do końca 1940 r. jako miejsce izolacji i kaźni przede wszystkim niemieckich i austriackich socjalistów, komunistów, homoseksualistów, potencjalnej lub faktycznej opozycji wobec nazizmu oraz polskiej inteligencji. W grudniu 1939 r. zapadła decyzja o utworzeniu jego filii w Gusen, przy tamtejszych kamieniołomach – uruchomiono ją 25 maja 1940 r. Jej przeznaczeniem była izolacja i eksterminacja polskiej inteligencji w ramach Intelligenzaktion. W latach 1942-1944 powstały dwie kolejne filie: Gusen II i III. We wrześniu 1944 utworzono podobóz kobiecy, do którego przysłano więźniarki z obozów koncentracyjnych w Ravensbrück, Bergen-Belsen, Gross Rosen i Buchenwaldzie. System obozów Mauthausen-Gusen należał do najcięższych obozów III Rzeszy – przeszło przez niego 335 000 więźniów, z czego wedle zróżnicowanych szacunków zmarło od 71 000 do 122 000. Wykorzystywani byli oni w głównej mierze do niewolniczej pracy na rzecz niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.