W poniedziałek, 29 lipca 2019 r. w warszawskiej Bazylice Archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela pożegnaliśmy płk. Jerzego Majkowskiego ps. „Czarny” – uczestnika powstania warszawskiego, żołnierza batalionu "Gustaw" Armii Krajowej i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, światowej sławy neurologa, członka Rady do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przy Szefie Urzędu.

 

We Mszy św. pogrzebowej uczestniczyli m.in. Weterani Armii Krajowej, w tym prof. Witold Kieżun, poczty sztandarowe, przedstawiciele Wojska Polskiego i władz państwowych, m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera oraz rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Mirosław Wielgoś, a także licznie zgromadzeni mieszkańcy miasta. W liście skierowanym do uczestników uroczystości, odczytanym przez ministra Kasprzyka, premier Mateusz Morawiecki napisał: – Żegnając dziś św. prof. Jerzego Majkowskiego w imieniu Rządu Rzeczypospolitej Polskiej oddaję hołd Jemu i wszystkim bohaterskim Powstańcom Warszawy. Jemu, który w sierpniu i wrześniu 1944 r. poświęcał swe życie.

 

Towarzysza broni pożegnał również prof. Kieżun, uczestnik powstania warszawskiego, który podzielił się swoimi wspomnieniami z obecnymi w bazylice.

 

Następnie na cmentarzu powązkowskim w Warszawie odbyły się uroczystości pogrzebowe pułkownika. – Chciałoby się powtórzyć za Sienkiewiczem, że „gdy chowają pułkownika, to i niebo płacze” – powiedział Szef Urzędu w ulewnym deszczu, który towarzyszył zgromadzonym. – Żegnamy dziś postać wybitną. Człowieka, który miał odwagę, kiedy była ona w cenie, który kochał bliźniego ponad wszystko. Panie Pułkowniku, na Twoim przykładzie chcemy się uczyć, że, kiedy czasem nawet stracimy wiarę we wszystko, to tej wiary tracić nie wolno – stwierdził.

 

Słowo do uczestników uroczystości skierował także m.in. minister Błaszczak oraz prof. Wielgoś. Płk. Majkowskiego, który na wieczną wartę odszedł 18 lipca br. w wieku 91 lat, pożegnano z honorami wojskowymi.