Drugi dzień uroczystości upamiętniających wyzwolenie belgijskich miast przez żołnierzy 1. Polskiej Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka odbył się dziś w Tielt. W 82. rocznicę tych wydarzeń oddano hołd polskim żołnierzom, którzy w 1944 roku przynieśli miastu wolność.
Uroczystości rozpoczęły się na cmentarzu w Tielt, gdzie spoczywa ośmiu polskich żołnierzy poległych podczas wyzwalania miasta. Na ich grobach polska delegacja, złożona z Michała Syski, Zastępcy Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Zastępcy Dowódcy 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej - płk. Kamila Hohma oraz żyjących w Belgii Polaków, złożyła białe i czerwone róże oraz zapaliła znicze.
Następnie uczestnicy przeszli przez centrum Tielt śladami polskich wyzwolicieli. Wśród odwiedzonych miejsc pamięci znalazły się m.in. czołg Sherman, używany przez żołnierzy gen. Maczka, ratusz, z którego balkonu mieszkańców wyzwolonego miasta pozdrawiał generał, nazwana na jego cześć Brama Stanisława, witraż zabytkowej dzwonnicy, na którym obok symboli miasta znajduje się biały orzeł i symbol 1. Polskiej Dywizji Pancernej oraz pomnik gen. Stanisława Maczka. Przy Bramie Stanisława, wewnątrz której umieszczono tablice z nazwiskami poległych polskich żołnierzy, wieniec złożył burmistrz Tielt oraz minister Michał Syska.
W uroczystościach uczestniczyli również potomkowie polskich żołnierzy, którzy wyzwalali Belgię w 1944 roku. Wielu z nich po zakończeniu wojny pozostało w Belgii, założyło rodziny i związało z tym krajem swoje życie. Ich obecność była szczególnie wymownym świadectwem tego, że historia polskich żołnierzy stała się także częścią historii belgijskich rodzin i lokalnych społeczności.
Tielt, podobnie jak Roeselare, jest miejscem, w którym pamięć o gen. Maczku i jego żołnierzach pozostaje wyjątkowo żywa. Liczne pomniki, tablice i miejsca pamięci pokazują, że wdzięczność za wyzwolenie miasta jest przekazywana kolejnym pokoleniom.
To właśnie ta żywa, polsko-belgijska pamięć – pielęgnowana przez władze lokalne, mieszkańców, Polonię oraz rodziny polskich żołnierzy – sprawia, że wydarzenia sprzed 82 lat nie są jedynie kartą historii, ale wciąż ważną częścią wspólnej pamięci Polski i Belgii.


