Ostatniego dnia wizyty na Wileńszczyźnie polska delegacja oddała hołd ofiarom sowieckich represji. Udział w uroczystościach wziął Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, minister Lech Parell.
Delegacja odwiedziła wileńską Nową Wilejkę, gdzie pod pomnikiem Zesłańców na Sybir upamiętniono tysiące Polaków deportowanych w głąb Związku Radzieckiego. Wywózki w głąb ZSRR przeprowadzane od 1940 roku, dotknęły setek tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej głównie Polaków, w tym kobiet i dzieci. Deportowani byli zmuszani do katorżniczej pracy, cierpieli głód, wielu z nich nie doczekało powrotu do ojczyzny.
W czasie uroczystości odmówiono modlitwę w intencji zmarłych. Swoimi wspomnieniami podzielił się także prezes Związku Sybiraków - Oddziału Wojewódzkiego w Poznaniu Marian Marek Macutkiewicz, który jako małe dziecko został deportowany na Sybir. - Już sama droga na Sybir, w bydlęcych wagonach, była usiana trupami - wspominał.


